Moja historia z mindful eating
Jak odnalazłam swoją niszę w dietetyce
Kiedy studiowałam dietetykę, podziwiałam osoby, które już od pierwszego roku miały jasno określoną ścieżkę zawodową. Widziałam koleżanki i kolegów, którzy z pełnym przekonaniem mówili: „Będę dietetykiem sportowca”, „Będę wspierać kobiety w menopauzie”, „Chcę pracować z kobietami w ciąży”, a ja… no cóż, ja byłam gdzieś pomiędzy wszystkim.
Uwielbiałam kliniczne aspekty dietetyki, ale jednocześnie ciągnęło mnie w stronę psychologii jedzenia. Prowadziłam bardzo aktywny tryb życia a jednocześnie praktykowałam mindfulness.
A najbardziej fascynowało mnie, jak nasze emocje, nawyki i codzienne rytuały wpływają na to, co ląduje na naszym talerzu. Byłam rozdarta – dietetyka kliniczna czy psychodietetyka? Myślałam, analizowałam, zastanawiałam się… i w efekcie skończyłam obie specjalizacje! (Dziękuję Ci, Wszechświecie, za ten mały kryzys tożsamości, bo poszerzyło to moje horyzonty bardziej, niż mogłam sobie wyobrazić).
Poszukiwanie swojej niszy
Mimo że zdobywałam coraz większą wiedzę, czułam, że nadal nie znalazłam tego czegoś – tej iskry, która sprawia, że praca nie jest tylko pracą, ale pasją. I wtedy po raz pierwszy natknęłam się na termin mindful eating.
Brzmiało ciekawie, ale na studiach nikt o tym nie mówił. Temat był traktowany co najwyżej jako ciekawostka, coś, co można wrzucić w przypis na końcu prezentacji, ale na pewno nie jako poważna dziedzina dietetyki.
Ciągnęło mnie do tego tematu. Czytałam zagraniczne artykuły i sprowadzałam anglojęzyczne książki o mindful eating. Wiedziałam, że jest w tym coś więcej. Nie chodziło tylko o to, co jemy, ale jak, dlaczego i co czujemy przed, w trakcie i po jedzeniu. Brzmi banalnie? Może. Ale jeśli kiedykolwiek zdarzyło Ci się jeść obiad przed komputerem i nagle zorientować się, że talerz jest pusty, a Ty nawet nie poczułaś/poczułeś smaku jedzenia – to wiesz, o czym mówię;-)
Amerykański przełom
Moja prawdziwa przygoda zaczęła się dopiero wtedy, gdy zaczęłam edukację w Stanach Zjednoczonych. To było jak otwarcie drzwi do innego świata – nagle okazało się, że mindful eating to nie tylko ciekawostka czy nowy trend, ale od wielu lat praktykowana i wielokrotnie potwierdzona naukowo metoda, która zmienia życie tysięcy ludzi. Kursy, szkolenia, warsztaty… wszystko to sprawiło, że poczułam, że w końcu znalazłam swoją ścieżkę.
I nagle wszystko zaczęło się łączyć w całość. Moja miłość do dietetyki? Jest. Moje zainteresowanie psychologią jedzenia? Jest. Moje zamiłowanie do mindfulness? Bingo! Nagle zrozumiałam, że to jest moja nisza – coś, co łączy wszystko, co kocham i w co głęboko wierzę.
Czym właściwie jest mindful eating?
Mindful eating to coś więcej niż tylko brak pośpiechu i uważne jedzenie. To metoda oparta na terapii poznawczo-behawioralnej i mindfulness, która pozwala odzyskać zdrową relację z jedzeniem pomagając nam lepiej zrozumieć nasze myśli, emocje i nawyki oraz świadomie na nie reagować.
Nie chodzi o liczenie kalorii, restrykcje czy poczucie winy po zjedzeniu kawałka ciasta. Chodzi o świadome podejście do jedzenia. Stworzyłam obszerny artykuł wyjaśniający czym tak naprawdę jest praktyka mindful eating – zapraszam do zgłębienia tematu: MINDFUL EATING – CO TO JEST I JAK ZACZĄĆ?
Jak mindful eating zmienił moje życie
Kiedy zaczęłam zgłębiać tajniki mindful eating, nagle wszystko wskoczyło na swoje miejsce. Zrozumiałam, dlaczego ten temat od zawsze tak mnie przyciągał – bo tak naprawdę znałam go już wcześniej, choć nie umiałam go nazwać.
Sama wiele lat temu przeszłam przez zaburzenia odżywiania, zmagałam się z dużą nadwagą i uzależnieniem od słodkiego smaku. I choć nie miałam wtedy dostępu do żadnych konkretnych metod ani narzędzi, intuicyjnie, po omacku, zaczęłam stosować techniki mindful eating! To one pomogły mi odzyskać równowagę i zdrową relację z jedzeniem.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak mindful eating pomógł mi odzyskać kontrolę nad jedzeniem i wyrzucić cukier dodany z diety, przeczytaj artykuł: JAK MINDFUL EATING UZDROWIŁ MOJĄ RELACJĘ Z JEDZENIEM
Po latach wiem, że to wszystko działo się po coś. Wszystko było wyboistą drogą do tego, gdzie i kim jestem teraz.
Moja nisza, moja misja
Dziś nie mam już żadnych wątpliwości. Wiem, że moja misja to pomaganie innym w budowaniu zdrowej relacji z jedzeniem i z samym sobą. Bo uważne jedzenie to nie tylko narzędzie pracy dietetyka – to sposób na życie, który daje wolność, lekkość i harmonię.
Jeśli czujesz, że kręcisz się w kółko, próbując kolejnych diet i nic nie działa, to może czas spróbować czegoś zupełnie innego? Czegoś, co nie polega na kontrolowaniu jedzenia, ale właśnie na zrozumieniu siebie?
Uwierz mi, to jest coś wyjątkowego, co możesz sobie podarować – prezent, który odżywi nie tylko Twoje ciało, ale i duszę. Coś, co sprawi, że odnajdziesz swoją drogę do zdrowia. I zaufaj mi – wiem, co mówię. Bo wiem, jak to jest szukać swojej drogi… i wiem, jak cudownie jest ją w końcu znaleźć!







